Kurs przewodników jurajskich - 2022

    Mieliśmy zaczynać już chyba jesienią roku 2021… A może  i nieco wcześniej – późnym latem? Nie pamiętam dokładnie, bo okazało się, że zapisy początkowo „szły” słabo i strasznie długo przeciągało się to w czasie. Nawet do tego stopnia, że gdy dostałem pytanie z prośbą o potwierdzenie, czy nadal jestem zainteresowany, to chwilkę musiałem się zastanowić, kto i o co mnie pyta. Problem był taki, że jak nie teraz, to następny kurs miał odbyć się za minimum 3 lata. Ale szczęśliwie okazało się, że wymagana minimalna liczba osób potrzebna, aby to przedsięwzięcie na każdym etapie prawidłowo funkcjonowało, została zebrana. Zatem rozpoczęliśmy XI edycję kursu i staliśmy się Kandydatami na Przewodników Jurajskich. Kurs, którego organizatorami byli: Oddział PTTK im. A. Janowskiego z Zawiercia, Związek Gmin Jurajskich i Biuro Turystyczne „Per Aspera I” Jarosław Wesołowski.

    Początkowo w szkoleniu uczestniczyło 34 słuchaczy; w sporym przekroju wiekowym, bo od trzydziestokilkulatków po siedemdziesięciokilkulatków; i po dokonaniu ostatnich szlifów w zakresie formalności różnych dokumentów, wystartowało pierwsze spotkanie w dn. 14.01.2022 r. – spotkanie on-line. Trzeba tu zaznaczyć, że cały kurs odbywał się w formie spotkań on-line za wyjątkiem szkoleniowych wycieczek kursowych – wtedy widywaliśmy się osobiście. Końcowa konkluzja jest jednak taka: szkoda, bo moglibyśmy się poznać lepiej, gdyby zjazdy były „fizyczne”, lecz z drugiej strony patrząc na koszty dojazdu, to wielu z nas doceniło moc Internetu. Szczególnie dlatego, że w szkoleniu uczestniczyła część słuchaczy nawet z odległej Warszawy, Nysy czy okolic Zatora. Jednak to nie kwestie finansowe były bezpośrednią przyczyną odbywania spotkań on-line – tą przyczyną była trwająca już od dwóch lat sytuacja związana z epidemią korona wirusa, choć ostatnio jakby ustabilizowana, to nadal nie dająca pewności co do tego, czym zaskoczy nas jutro i czy nie pojawią się jakieś obostrzenia zawieszające kurs w formie stacjonarnej. Warto dodać, że na kursie spotkała się grupa osób całkowicie różniąca się pod względem nie tylko pochodzenia, ale także np. pod względem wykonywanego zawodu czy zainteresowań. Oprócz etatowych przewodników z uprawnieniami na inne tereny (np. beskidzkie czy tatrzańskie) czy osób związanych z biurami turystycznymi (piloci wycieczek), byli tu też: elektryk, górnik, farmaceuta, nauczyciele – czynni i emerytowani, ratownik medyczny, zawodowy żołnierz, radca prawny, kurier, a także ludzie związani z różnymi dużymi firmami/korporacjami. Mieszanina zdecydowanie niejednorodna, to jednak na koniec jakoś tak smutno nam było się pożegnać, bo okazało się, że świetnie scementowała nas jakaś taka wspólna jurajska pasja.

    Szkoleniowych spotkań było kilkanaście, a podczas nich wykłady i zajęcia praktyczne prowadził głównie jeden z organizatorów i główny wykładowca, kol. Jarek Wesołowski – instruktor przewodnictwa, barwna i wspaniała postać. Bez Niego to nie miałoby prawa minąć nam tak dobrze, a spędziliśmy razem 11 miesięcy od stycznia do listopada 2022 roku. Wiedzieliśmy, że jesteśmy w dobrych rękach, mając w związku z tym poczucie bezpieczeństwa.

    W lutym przez ponad 10 godzin, podzielonych na dwa dni, historię regionu Jury Krakowsko – Częstochowskiej na tle historii Polski wykładał nam szanowny kol. mgr Edward Wieczorek i choć wiedzieliśmy, że spotkamy się podczas naszego egzaminu końcowego, to … historia przyniosła nam w maju 2022 roku przykrą informację o Jego śmierci. Wtedy dotarło do nas, że to było nasze ostatnie spotkanie, o ile internetowe spotkania szkoleniowe przed kamerę można nazwać spotkaniami. Tym samym w gronie uczestników pojawiły się obawy o to, czy w ogóle do egzaminu dojdzie. Będąc świadomymi tego, że Edward nie wybaczyłby nam poddania się, twardo uczestnictwo w zajęciach kontynuowaliśmy.

    Innym ciekawym wykładowcą okazał się mgr Krzysztof Lelek, który bardzo ciekawie przeprowadził nas przez skomplikowany świat geologii Jury, umożliwiając nam również zajrzenie m.in. do Kopalni „Pomorzany” w Olkuszu, gdyż sporo sfotografowanych przez niego w przeszłości ciekawych minerałów pochodziło z podziemi tegoż zakładu. Zaznaczam ten fakt, bo kopalnia ta definitywnie zakończyła pracę w grudniu 2021 r. i – pomijając aspekty pracownicze – każdy miłośnik tego tematu bezpowrotnie straciłby możliwość, aby zajrzeć tu w głąb ziemi.

    Swój wykład z zakresu geografii Jury oraz całego kraju, z omówieniem najważniejszych miejsc i zabytków w rozumieniu topografii Jury, poprowadziła Pani mgr Urszula Furtacz. Uznać go należy za tym ciekawszy, że mając na względzie wagę tego konkretnego zestawienia, pracowała ona w oparciu o swoje podróże do miejsc i obiektów ujętych w Kanonie Krajoznawczym Polski PTTK.

    Jeden dzień wykładów zarezerwowany był dla tematów omawiających prawne aspekty ochrony przyrody – tematy te omówił mgr Damian Czechowski. Poruszana problematyka była szczególnie interesująca dla osób, które mając świadomość zachowania się na terenach objętych pewnymi formami ochrony przyrody, do końca nie mają świadomość z czego ona wynika, jak dużo pracy i zaangażowania nieraz kosztuje, aby skrawek ziemi uchronić przed zniszczeniem.

    Pierwszy wyjazd odbył się w terminie 02-03 kwietnia 2022 r. Wtedy też spotkaliśmy się wszyscy osobiście po raz pierwszy. I nie ma co tu ukrywać, choć nocowaliśmy we wspaniałym Ośrodku Szkoleniowym Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego i podjęliśmy się integracyjnego zasiedzenia wieczorem,   to było to bardziej badanie gruntu niż koleżeńska relacja – ot, wada spotkań on-line spowodowana epidemią covid-19, o czym już przed chwilą wspomniałem. Kwiecień, a my dawno nie widzieliśmy takiej pięknej zimy! Pierwszego dnia tego wyjazdu natomiast odwiedziliśmy (przejazdem lub zatrzymując się na dłużej) w formie pętli następujące miejscowości i najważniejsze obiekty: Zawiercie – Ogrodzieniec – Rodaki – Klucze – Olkusz – Trzebinia – Pałac Zieleniewskich w Trzebini – Chrzanów – cmentarz Żydowski w Chrzanowie – Płaza – Wygiełzów – Nadwiślański Park Etnograficzny – zamek Lipowiec – Rynek w Alwerni – Klasztor Bernardynów z kościołem pw. Stygmatów Św. Franciszka z Asyżu – Małopolskie Muzeum Pożarnictwa – Grojec – ruiny Zamku Tenczyn w Rudnie – cmentarz w Tenczynku – Krzeszowice – rynek – pałace – kościoły – Czerna – Paczółtowice – Racławice – Przeginia – Sieniczno – Olkusz – Klucze – Rodaki – Ogrodzieniec – Zawiercie. Krajobrazy piękne, ale nie wyszło nam przez to nocne zwiedzanie ruin zamku Pilcza w Smoleniu. Za to na drugi dzień, po wykładzie nt. nietoperzy i ekologii z przyrodą, poprowadzonym przez kolegę przewodnika mgr Pawła Kokoszkę, przeszliśmy malowniczą ścieżkę „Jurajski Park”, która wiedzie w okolicy i on także poszedł z nami, aby pokazać co ciekawsze miejsca i ewentualne alternatywne drogi do poruszania się po tej okolicy.

Drugi wyjazd miał miejsce w dniach 02-03 lipca 2022 r.    To nie było już pierwsze spotkanie i zrazu dało się odczuć,  że to już na kanwie zawartych wcześniej znajomości rozpoczęto już przed autokarem pierwsze dyskusje, będące niejednokrotnie kontynuacją tych z poprzedniego spotkania. Skończyło się wyczuwalne poprzednio „badanie terenu”, a zaczęła się zdrowa relacja. Bez wyjątków. I tym razem umówiliśmy się na nocleg, bo w niedzielę czekały nas jeszcze takie przyjemności, jak spacer po Górze Zborów, topografia, praca z kompasem i mapą i zajęcia z zakresu pierwszej pomocy, gdzie wspaniale symulowaliśmy i wiązaliśmy wszystkie znane nam opatrunki na rany, usztywnialiśmy kończyny itd.

0016

Grupa na 2. wyjeździe – lipiec 2022 r. Ze zbiorów M.Sarny

    Pierwszego dnia tego wyjazdu odwiedziliśmy (przejazdem lub zatrzymując się na dłużej) w formie pętli następujące miejscowości   i najważniejsze obiekty: Zawiercie – Ogrodzieniec – Giebło – Pilica – Smoleń – Dłużec – Strzegowa – Wolbrom ze spacerem po miasteczku – Trzyciąż – Glanów – Imbramowice – Wysocice – Iwanowice  ze spacerem po miejscowości – Minoga – Skała ze spacerem po miejscowości – Pieskowa Skała ze spacerem pod zamek i do Maczugi Herkulesa – Sułoszowa – Sieniczno – Olkusz – Klucze – Chechło – Śrubarnia – Ogrodzieniec – Zawiercie. Nocleg minął wspaniale w domkach przy Stajni „Rancho Pasja” niedaleko Morska, a poprzedzony był wspólnym pieczeniem kiełbasek przy ognisku      i rozmowami zdającymi ciągnąć się do świtu. Na koniec drugiego dnia, już po pożegnaniu się z pozostałymi uczestnikami, kilkoro z nas udało się jeszcze w rejon ruin Zamku Bąkowiec, by rozstrzygnąć, czy to jeszcze Zawiercie-Skarżyce czy już Morsko i jak to faktycznie wygląda aktualnie w rzeczywistości stan tego obiektu. Ponadto była to okazja do odwiedzin punktu z Korony Województwa Śląskiego, którą ustanowił niedawno Górnośląski Oddział PTTK w Katowicach z inicjatywy kolegi Tomasza Biernata, bo wzgórze Łężec (w regulaminie KWŚ figurujące jako położone w Zawierciu), na którym to wznoszą się ruiny zamku, jest tutaj tym najwyższym. No i właśnie to było zarzewiem dyskusji o administracyjnym ich położeniu, bo literatura, a nawet miejscowi działacze podzieleni są co do tego, czy to już Morsko, czy jednak jeszcze Zawiercie.

    Trzeci wyjazd odbył się w terminie 27-28.08.2022 r. i warto zaznaczyć, że drugi dzień tego przedsięwzięcia spędziliśmy od rana do późnego popołudnia na ulicach Częstochowy, a z ramienia kadry szkoleniowej towarzyszyła nam koleżanka przewodnik Aleksandra Różańska, która zastąpiła naszego Mistrza Jarka, gdyż jego zatrzymała choroba i odpowiedzialność za nasze zdrowie, dlatego nadzorował wycieczkę „zdalnie”. Koleżanka Ola okazała się bardzo ciepłą i otwartą osobą, a jej udział przy okazji dał nam też obraz na to, jak robią to rzemiosło inni przewodnicy. A w uczestnikach naszego kursu coraz śmielej zaczęły odkrywać się talenty przewodnickie! Okazało się, że dla kilkoro z nas miasto okazało się żywiołem tak samo silnym, jak dla innych leśne ścieżki, petetekowskie szlaki piesze i zaginione ostańce skalne. Ot, dowód na to, że w przyszłości każdy z nas będzie miał zdecydowanie inny „profil” i metodę na to wszystko. Ale to dobrze, bo to były doskonałe doświadczenia i bardzo owocnie spędzony czas. Pierwszego dnia tego wyjazdu odwiedziliśmy (przejazdem lub zatrzymując się na dłużej) w formie pętli miejscowości i ważniejsze obiekty: Zawiercie, MOK – Kromołów z cmentarzem pierwszowojennym, źródłami rzeki Warty, rynkiem i kościołem    pw. Św. Mikołaja – Kroczyce – Podlesice – Kroczyce – Kostkowice – Lelów ze spacerem po miejscowości do grobu Cadyka Dawida Bidermana, Synagoga, Mykwa, historia, kościół pw. Św. Marcina – Staromieście – Mełchów – Koniecpol ze spacerem po miejscowości, ruiny pałacu, historia miejscowości, rynek, kościół pw. Trójcy Świętej – Święta Anna (Aleksandrówka) ze zwiedzaniem otoczenia klasztoru ss. Dominikanek Klauzurowych, kościoła pw. Św. Anny Samotrzeciej – Janów – Złoty Potok – Brama Twardowskiego ze zwiedzaniem obiektu w kontekście zasad poruszania się po obszarze rezerwatu przyrody – Żarki – Myszków – Mrzygłód – Zawiercie. Ten wyjazd był swego rodzaju testem, ponieważ nasz wykładowca Jarek, jak powyżej wspomniano, zachorował i doszło tu do samostanowienia grupy o tym, „co dalej”. Tu jednak na pochwałę zasługuje pełna odpowiedzialność i zaangażowanie. Poruszaliśmy się bowiem zgodnie z harmonogramem i odwiedziliśmy i opowiedzieliśmy sobie absolutnie wszystkie odcinki trasy i punkty na poszczególnych jej etapach. Także i tym razem nie zabrakło czasu na zacieśnianie więzi wśród kursantów i spotkali się oni w niewielkim gronie, spędzając noc w jednym z prywatnych domów świadczących usługi noclegowe, gdzie wieczorem, po powrocie z pełnej wrażeń trasy dnia pierwszego, przy grillu dyskusje snuły się do późnych godzin. W drodze powrotnej z Częstochowy nie zabrakło chętnych na to, by jeszcze przed deszczem (a nastąpiło później takie oberwanie chmury, że jezdniami płynęły rzeki!) odwiedzić owianą paranormalnymi opowieściami i legendami Górę Ossona na obrzeżach Częstochowy – zaliczaną także do Korony Województwa Śląskiego.

    Kolejny, czwarty już wyjazd odbył się w terminie 22-23.10.2022 roku. Harmonogram kursu nie przewidywał wyjazdu na dwa dni. My – mając jednak,ciągłą potrzebę poszerzania wiedzy, jurajskiej włóczęgi i spędzania wspólnie czasu – podjęliśmy decyzję o zorganizowaniu sobie noclegu w Olsztynie i stamtąd drugiego dnia wymaszerowaliśmy na szlaki w rejonie Gór Sokolich, aby zobaczyć tamtejsze zjawiska krasowe, czyli przede wszystkim ostańce skalne   i zabezpieczone jaskinie – niedostępne do zwiedzania dla przeciętnego turysty ze względów bezpieczeństwa, bo to w przeważającej większości jaskinie-studnie, ale i ze względu na ochronę przyrody. Korzystając z okazji pobytu w tym rejonie, niemalże wszyscy uczestnicy wycieczki odwiedzili okolicę najwyższego wzniesienia, czyli Puchacza, który zalicza się do Korony Województwa Śląskiego ustanowionej przez Górnośląski Oddział PTTK z inicjatywy kolegi Tomasza Biernata. Ten wyjazd pokazał, że może to być rzecz interesująca dla coraz większej ilości osób, bo pokłosiem właśnie tej wycieczki było to, że kolejne osoby zakupiły sobie dedykowane książeczki na potrzeby zdobywania KWŚ. Ale nie wszyscy poszli, bo niektórzy przyszli z psami, a że to teren rezerwatu przyrody, to zmuszeni byli odpuścić. Odwiedziliśmy tylko okolice wzniesienia, bo na jego wierzchołek nie prowadzi bezpośrednio przechodzący tędy jedyny znakowany szlak turystyczny, jakim jest Szlak Orlich Gniazd. I tutaj pojawia się dylemat, co zrobią z tym inni zdobywcy KWŚ? Bo tak naprawdę każdy inny turysta, przemierzający Szlak Orlich Gniazd, pójdzie dalej Szlakiem Orlich Gniazd, nie zbaczając z niego. Wracając       do początków tego wyjazdu trzeba napisa, że pierwszego dnia odwiedziliśmy miejscowości i ważniejsze obiekty, jak: Zawiercie – Kromołów (przez Łośnice by zobaczyć panoramę z przystanku autobusowego) – Skarżyce ze zwiedzaniem kościoła św. Trójcy i św. Floriana – Morsko – Włodowice – Kotowice z odwiedzinami cmentarza pierwszowojennego – Leśniów ze zwiedzaniem Sanktuarium MB Leśniowskiej – Żarki – Czatachowa – Brama Twardowskiego parking – Źródła Zygmunta i Elżbiety – Złoty Potok ze zwiedzaniem otoczenia dworku Krasińskich i pałacu Raczyńskich – Olsztyn ze zwiedzaniem zamku i cmentarza wojennego w lesie – Mstów z klasztorem Kanoników Regularnych i kościołem MB Mstowskiej oraz Skałą Miłości – Olsztyn – Zrębice z kościołem drewnianym    św. Idziego – Siedlec – Żarki – Kotowice – Włodowice – Zawiercie.

    Piąty, ostatni planowany podczas szkolenia wyjazd odbył się w dniach 05-06.11.2022 r. i podobnie, jak poprzedni, drugiego dnia wycieczki nie przewidywał. Ale jak tu nie skorzystać? Pierwszego dnia odwiedziliśmy (przejazdem lub zatrzymując się na dłużej) w formie pętli następujące miejscowości i najważniejsze obiekty: Zawiercie – Ogrodzieniec – Klucze – Olkusz ze zwiedzaniem muzeum afrykanistycznego, podziemi w starostwie i pod dawnym ratuszem, bazyliki św. Andrzeja tylko z zewnątrz – Rabsztyn z podejściem pod zamek – Pazurek – Jaroszowiec – Bydlin z podejściem pod ruiny zamku/kościoła i na cmentarz – Smoleń z podejściem pod zamek Pilcza – Pilica ze zwiedzaniem kościoła  św. Jana Ewangelisty i św. Jana Chrzciciela, klasztoru oo. Franciszkanów z Sanktuarium MB Śnieżnej i piekarni opłatków – Podzamcze z podejściem na zamek dolny zamku ogrodzienieckiego – Ogrodzieniec – Zawiercie. Po noclegu                w Domaniewicach nie ruszyliśmy do Doliny Wodącej czy na rekonesans w stronę Bydlina, Załęża i Krzywopłotów, lecz wybraliśmy się na parking przy ołtarzu polowym pod Ruską Górą Wąwozem Ruska do rezerwatu „Ruskie Góry”. Tym sposobem, zataczając pętlę, zeszliśmy z powrotem. Tym razem krótka wyrypa, bo trudniejsze były tego dnia logistyczne kwestie w zakresie rozwiezienia się gdzieś na dworce kolejowe albo też do miejscowości zamieszkania.

    W terminie 26-27.11.2022 r. odbyły się egzaminy, które miały na celu zweryfikowanie nabytej wiedzy i umiejętności, które przez niemalże rok powinniśmy byli zdobyć. Warto zaznaczyć w tym miejscu, że kurs ukończyło 28 osób, a 6 osób nie ukończyło szkolenia, gdyż zrezygnowało z uczestnictwa w kursie. Do egzaminu końcowego przystąpiło 21 osób, w tym 19 z naszej grupy i 2 osoby, które kończyły inny kurs eksternistycznie. Komisja egzaminacyjna  w składzie: Małgorzata Janota – przewodnicząca, Ryszard Ziernicki – członek, Witold Brol – członek, w pierwszym dniu zmagań egzaminacyjnych testowała nas na miejscu w MOK Zawiercie, najpierw przeprowadzając test wiedzy jednokrotnego wyboru, a po podaniu jego wyników przeszliśmy do części odpowiedzi ustnych, gdzie losowano jeden z zestawów pytań (zestaw liczył 3 pytania z różnego zakresu) i należało udzielić zwięzłej odpowiedzi. Po przeegzaminowaniu 10 osób, komisja ogłosiła wyniki połówkowe. Drugiego dnia Komisja miała nieco zmieniony skład, bowiem pana Witolda Brola zastąpił pan Stanisław Kawęcki. W dniu tym zaproszono nas na tę trudniejszą część, gdzie należało spędzić cały dzień w autokarze, wożąc Komisję do konkretnie wskazanych miejsc. Na szczęście była to trasa podobna do pokonanej ostatnio w ramach kursu, a fragmentami – także w trakcie poprzednich wycieczek. Zmagania trwały cały dzień: od godz. 08:30, kiedy to wystartowaliśmy spod MOK Zawiercie, by już po ciemku na ogrodzienieckim zamku – w rejonie zamku dolnego – przeegzaminować ostatnich Kandydatów na Przewodników Jurajskich. Efektem tych zmagań były wyniki całościowe egzaminu. Wyniki, które dały nam sporo satysfakcji i jednocześnie utwierdziły nas w przekonaniu, jak daleka jeszcze droga przed nami. Droga ciągłego samokształcenia i doskonalenia się. Oczywiście, o ile ktoś zechce faktycznie przewodnikiem zostać.

    Na obszarze Jury Krakowsko – Częstochowskiej przybyło 21 przewodników terenowych, którzy w PTTK rozpoznają się odtąd jako „Juraski”. Tradycyjne „blachowanie” zaplanowano na styczeń 2023 r.

    Pełni zapału meldujemy gotowość do niesienia turystom nabytej wiedzy!

Mateusz Sarna